Ostatnio wpadły mi w ręce stroje koszykarskie różnych firm, zina, colo i spalding. Znając renomę firm koszykarskich to ślepo mógłbym strzelać, że stroje koszykarskie Spalding będą najlepsze i się nie pomyliłem. Colo mógłbym streścić jako solidne stroje bez niczego nadzwyczajnego. Tanie nie są, więc osobiście wolę praktycznie w tej samej cenie Spaldinga. Jeśli chodzi o Zina to jest nowa marka, od niedawna sponsoruje reprezentację Polski w koszykówce, w Zinie możemy zobaczyć Marcina Gortata, ale to tylko reklama. Miałem wobec firmy duże oczekiwania, ale się zawiodłem. Nie mówiąc o tym, że znaleźć strój koszykarski Ziny w sklepie to jest nie lada wyczyn, zaczęli sponsorować reprezentację koszykarską, a ich produktów nigdzie nie da się kupić, gratuluje myśli marketingowej, nie wiem kto się tam zajmuje marketingiem, ale chyba minął się z powołaniem.

Wracając do Spaldinga, patrzyłem na 2 stroje jeden to model Crossover ładnie uszyty, gruby materiał, grube szycie kawał dobrego materiału. Najbardziej mi się jednak spodobał model dwustronny strój koszykarski Spalding Essential, który można obracać na 2 strony, dzięki czemu możemy zmieniać kolory, w których gramy. Jeden kolor można mieć na mecze wyjazdowe, a drugi u siebie na hali. Albo nawet podczas wspólnych gier, może jedna drużyna być na czarno, a druga na biało. Co najbardziej mi się spodobało to, że nie są to stroje barwione z jednej strony na jeden kolor, a z drugiej ten sam materiał barwiony na inny, tylko są to dwa różne materiały w różnych kolorach. Dzięki temu koszulki koszykarskie są solidnie wykonane, a nadruki naniesione z jednej strony np. numer i nazwisko zawodnika, nie prześwitują na drugą stronę koszulki meczowej.

I nie jest tak tylko na koszulkach, ale także i na spodenkach koszykarskich, one również są wykonane z dwuch materiałów. Zatem śmiało mogę polecić stroje koszykarskie Spalding każdemu fanowi NBA. Przy zamawianie proszę zwrócić uwagę, że spodenki koszykarskie są sprzedawane oddzielnie, a koszulki koszykarskie oddzielnie.