Już od lat 90 pamiętam, że grałem piłką do kosza Spalding, mam ją nawet do dziś już raczej jako rekwizyt i trofeum do wspominania przeszłości. Wspomnienia te są na tyle pozytywne, że od tamtych lat jestem wierny marce Spalding, choć po drodze nie omieszkałem testować paru innych rozwiązań, zarówno piłek do kosza Nike, jak i Adidas. Z Nike miałem okazję grać modelem 500, zrobionym z gumy i tak jak łatwo przyszedł (dostępny jest.. Read More